• Wpisów:65
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:01
  • Licznik odwiedzin:5 401 / 1678 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cichy śmiech przypominający syk, s trach w oczach i małe plamki świeżutkiej krwi na bladych dłoniach, których smukłe place trzęsą nietykalne. Umysł zapełniony chmarą nader obrzydliwych obrazów martwego ciała spoczywającego teraz bez ruchu na zimnej podłodze. Tysiące głosów zadające się wypełniać pusta przestrzeń pokoju wpływały wprost do głowy sprawczyni wprowadzając jeszcze większy zamęt jej psychice. Ostrze znów pójdzie w ruch… Kap… Kap…
 

 

„Będąc małym dzieckiem wpajają ci, że trzeba ufać i pomagać ludziom bo na to zasługują. Zapewniają, że na wszystko masz czas, bo życie jest długie i będzie takie jak sobie zaplanujesz. Będąc małym dzieckiem bezgranicznie w to wierzysz i z ufnością oczekujesz czasu dorosłości.
Będąc dorosłym masz żal. Żal, że zostałeś oszukany. Ludzie są pozbawieni jakichkolwiek skrupułów i wykorzystują drugiego człowieka. Jako dorosły nie masz czasu dla siebie. Biegasz pomiędzy pracą a domem bez chwili wytchnienia. W twoim życiu nic nie jest takie jak byś tego chciał – wszystko to kwestia przypadku. Nie jesteś zadowolony…
A czy mi o to potrafisz cieszyć się takim życiem jakie otrzymałeś ? „
  • awatar Łolaa: W dzieciństwie, gdy jesteśmy przez kogoś zranieni, myślimy, że dorośli tak nie postępują. Czekamy, aż ludzie będę dla nas fair. I zawodzimy się na nich. W dzieciństwie byliśmy chociaż szczerzy. A teraz ktoś z uśmiechem wbija ci nóż w plecy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nienawidzę tego uczucia, gdy nagle czuje się przygnębiony. Bez żadnego ostrzeżenia, bez oczywistego powodu. Po prostu to się dzieje. Czuje się pusty i beznadziejny. Czuje się zmęczony. Tak, jakbym już nigdy miał nie ruszyć na przód. I kiedy ktoś pyta mnie: “Co jest nie tak?”, nie potrafię odpowiedzieć, bo nic nie przychodzi mi do głowy. Wtedy zaczynam nad tym myśleć. I w tym momencie po prostu zdaje sobie sprawę, jak dużo rzeczy jest nie tak.
 

 
Żyletki coraz ostrzejsze Tabletki coraz mocniejsze
Trzęsące się ręce Nie mogę tak więcej…

Mijają tygodnie, jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, jakoś się plecie, nie najlepiej, ale jakoś. Tylko niczego nie da się zapomnieć. Po prostu nie da.

Biegnę prosto w ogień, i nie zatrzymam się. Już czuję pierwszy płomień, po szyi muska mnie

„Ale czy może być większa tortura niż nagłe uświadomienie sobie, że ta nadzieja była tylko złudzeniem podnieconych zmysłów? ‘’

Jak róże rozkwitamy, a później umieramy.
Rozpadamy się.
Jak róże, rozpadliśmy się.
 

 
Nic się nie zmieniło.
Ciało jest bolesne,
jeść musi i oddychać powietrzem i spać,
ma cienką skórę, a tuż pod nią krew,
ma spory zasób zębów i paznokci,
kości jego łamliwe, stawy rozciągliwe.
W torturach jest to wszystko brane pod uwagę.

Nic się nie zmieniło.
Ciało drży, jak drżało
przed założeniem Rzymu i po założeniu.
w dwudziestym wieku przed i po Chrystusie,
tortury są, jak były, zmalała tylko ziemia
i cokolwiek się dzieje, to tak jak za ścianą.

Nic się nie zmieniło.
Przybyło tylko ludzi,
obok starych przewinień zjawiły się nowe,
rzeczywiste, wmówione, chwilowe i żadne,
ale krzyk, jakim ciało za nie odpowiada,
był, jest i będzie krzykiem niewinności,
podług odwiecznej skali i rejestru.

Nic się nie zmieniło.
Chyba tylko maniery, ceremonie, tańce.
Ruch rąk osłaniających głowę
pozostał jednak ten sam.
Ciało się wije, szarpie i wyrywa,
ścięte z nóg pada, podkurcza kolana,
sinieje, puchnie, ślini się i broczy.

Nic się nie zmieniło.
Poza biegiem rzek,
linią lasów, wybrzeży, pustyń i lodowców.
Wśród tych pejzaży duszyczka się snuje,
znika, powraca, zbliża się, oddala,
sama dla siebie obca, nieuchwytna,
raz pewna, raz niepewna swojego istnienia,
podczas gdy ciało jest i jest i jest
i nie ma się gdzie podziać.
  • awatar marida011: Dobry wpis. <33 http://marida011.pinger.pl/ Jeśli masz czas i chęć, to wejdź- nie masz, to proszę nie wchodź i nie obrażaj. Zapraszam: www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts
  • awatar .Princess.: zdjęcie piękne...
  • awatar Imre: o matko, to zdjęcie jest tragiczne :( Jak mozna zrobić sobie taką krzywde
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Codziennie czuję, że umieram. Nie mam dla kogo żyć. Jestem niepotrzebna, pusta i zagubiona.
Codziennie odkładam marzenia na zakurzoną połknę, wiedząc że i tak się nigdy nie spełnią.
Z każdą chwilą jestem bliżej końca. Bliżej śmierci. Bliżej Boga.
Ciągle wylewam łzy patrząc w niebo i prosząc o lepsze jutro. Które nie nadchodzi.
Moje oczy straciły blask, bo nie mogą znaleźć Twojego cienia.
Idę naprzód. W poszukiwaniu szczęścia. Czuję twoją niewidzialną dłoń, która dotyka moich ust.
Jedyne czego pragnę to poczuć Twój dotyk. Zobaczyć Twój uśmiech.
I szczęście.
 

 

Kochała go ponad życie starała się żeby wszystko było miedzy nimi okej. Był jej najlepszym przyjacielem jednak nie zauważył co się z nią dzieje, potrzebowała jego obecności żyła z niej. To on był jej tlenem, niezbędnym składnikiem do tego całego gówna w jakim żyła. Każdego dnia myślała o śmierci. Doszło do małej sprzeczki przez, którą nie rozmawiali przez dłuższy czas. Jej rodzice widzieli co się dzieje jednak nie mogli nic z tym zrobić bali się o nią, ale byli bezsilni w tej sytuacji. W końcu nie wytrzymała rozłąki, otworzyła okno, zamknęła oczy, jeden krok a później tylko dźwięk jadącej karetki, której nie zdążyła usłyszeć. Umarła.
 

 
„Co się z Tobą dzieje? Opanuj się, histeryczko. Popatrz, jak wyglądasz. Jak się teraz ludziom pokarzesz? I to ty? Ty? Będą Cie pokazywać palcami. Będą z Ciebie kpić, zobaczysz. O, już patrzą. Już się śmieją. Mają rację, tak proszę pana, ma pan rację. Jestem kompletną idiotką. A co to, nie wolno już nawet być idiotką?”.
 

 
Pusty dom, przynajmniej tyle. Tak się zastanawiam kiedy coś mnie czeka. Obojętnie co. A może to zależy ode mnie? Nie mam właściwie zdania, na temat tego, czy to los kieruje życiem, czy człowiek. Bo możliwe, że każdy ma przypisaną jakąś tam historię i to wszystko dzieje się poklei. A gdzie sprawiedliwość? Niektórzy z pozoru mają cudowne życie, a inni wręcz przeciwnie. A jeśli sami układamy sobie życie? Co wtedy dostanie człowiek, który czeka na to, co przyniesie mu los? Nieudacznik. Ktoś taki, jak ja. Bo ja właściwie ze swoim życiem nic nie robię, mam trochę pesymistyczne podejście. Jeśli się staram, to później zazwyczaj spotykają mnie rozczarowania. Więc chyba będę liczyć na los, mój własny. Mam jeszcze tak po cichu nadzieję, że mam na co liczyć.
 

 
Nie potrafię kochać
Nie potrafię nienawidzić
Nie potrafię milczeć
Nie potrafię krzyczeć
Nie potrafię być sobą
Nie potrafię innym być
Nie potrafię umrzeć
Nie potrafię żyć
 

 
Czy kiedykolwiek przykładałeś ostrze do swoich nadgarstków?
Czy kiedykolwiek pomijałeś posiłki?
Spróbujemy dzisiaj czegoś nowego.
Jak się z tym czujesz?
 

 
Uśmiech przemija, rany się zacierają. Głucha cisza krzyczy, wspomnienia duszą, dławię się łzami. Umieram z każda jedną sekunda smutku. Jest tak pusto, że kiedy chcę z furią w coś uderzyć trafiam tylko w czarną mgłę nicości. Nicość jest wszędzie, okala tułów, oczy nadgarstki. O Boże i Diable, dostaje przez nią klaustrofobii. Jej smukłe dłonie zaciskają się na mojej szyi. Duszę się. Umieram. Znowu. Wciąż. Bezustannie.
 

 
Garść tabletek
zapita szklanką alkoholu
staniesz na parapecie
skoczysz
zamkniesz oczy
zamkniesz jeden wielki rozdział
czy tez może tom
zwany życiem
nie będziesz pływać już w smutku
dławić się nim oni
tylko Cie opłakują żalem
potem
utopiom w zapomnieniu
lecz odczujesz błogość
skoczysz
zamkniesz oczy…
 

 
W mojej głowie panuje chaos ,Nad którym nie mogę zapanować.
To wypala mnie, Zabija mnie. Słyszę wstrętne głosy
Cudzych aniołów stróżów.
A gdy spoglądam w lustro, Odbicie subtelnie szepcze mi
Zastrzel mnie, Potnij mnie,
I każda nowa blizna na ciele jest moim wyzwoleniem.
Przelewam swoją krew, Swoje łzy,
Nie potrafię się ocalić. Zrobię wszystko, by cierpieć
 

 
Naucz mnie tego skurwysyństwa. Tej pieprzonej obojętności na wszystko. Na ludzi, na ich uczucia, na to, co czują, choć nie powinni. Naucz mnie pozorów, jak je stwarzać, utrzymać, nie pogubić się w trakcie ich trwania. Pokaż mi, jak kochać fałszywie, tak starannie to udawać. Jak grać na czyichś nadziejach, marzeniach, jak skutecznie je wykreować, by tak perfekcyjnie je zniszczyć, bez poczucia winy. Zrób ze mnie zimną sukę, taką, która straci wrażliwość, zapomni, czym ona jest, co to znaczy. Zabij moje uczucia, pozbaw mnie ich, bym nie uległa, by nie obudziło się we mnie poczucie winy, i abym nie pękła, nie wycofała się. Chcę niszczyć ludzi, tak, jak Ty. Chcę być zła, nadludzko szydercza, inna. Naucz mnie, naucz mnie wszystkiego, całego pozerstwa, przecież Ty to tak idealnie potrafisz.
 

 
Każdy dzień z życia można porównać do niebez­pie­czn­ego skoku z wysokości . Nigdy nie wiadomo czy to nie ten ostatni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Oddam życie w dobre ręce, w złe z resztą też.
  • awatar ` W życiu piękne są tylko chwile ` .: dokładnie, wbijaj i skomentuj 4 ostatnie wpisy , bd bardzo wdzięczna ; )
  • awatar Jolq: Prawda jest chyba taka, że sami najlepiej radzimy sobie ze swoim życiem, dopóki nie pojawi się ktoś, kto nas od tego odzwyczai i uzależni od siebie, potem zostawia na pastwę losu i w kółko szukamy pomocnych rąk.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›